W obliczu globalnych wyzwań związanych ze zmianami klimatu i degradacją środowiska coraz więcej firm uwzględnia ten obszar w swoich strategiach i decyzjach biznesowych. – Przedsiębiorstwa są gotowe do wprowadzania zmian prośrodowiskowych, a nawet pójścia o krok dalej, wyprzedzająco w stosunku do legislacji unijnej i krajowej – mówi ekonomistka UW dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek. Widać to na przykładzie branży opakowaniowej, która już w tej chwili wdraża na szeroką skalę recykling i szuka możliwości zastąpienia tworzyw sztucznych. Takie działania to w coraz większym stopniu wymóg szerokiego grona interesariuszy, ale podstawowym motorem zmian jest legislacja, przede wszystkim na poziomie UE.
Siła oddziaływania biznesu na środowisko jest ogromna. Z badania „Carbon Majors Raport” wynika, że za światową emisję 71 proc. przemysłowych gazów cieplarnianych, jakie trafiły do atmosfery od 1988 do 2015 roku, odpowiada zaledwie 100 firm, a ponad połowa emisji przypada na 25 spółek. Największy wpływ na środowisko i klimat mają przemysł wytwórczy i producenci żywności, ale praktycznie każda branża wywiera na nie presję. Przykładowo farmacja, która na ogół nie jest kojarzona z wysoką emisyjnością, w praktyce emituje nawet więcej gazów cieplarnianych niż branża motoryzacyjna, a na dodatek generuje – podobnie jak handel detaliczny – duże ilości plastiku o podobnie krótkim okresie wykorzystania, który nieodpowiednio zagospodarowany


